Już na samym początku przygody z bitcoinem trzeba podjąć decyzję, gdzie będziemy swoją walutę przechowywać. Generalnie mamy trzy możliwości, z których każda ma swoje wady i zalety:

– instalacja aplikacji portfela na lokalnym komputerze/komórce/tablecie

– założenie portfela w którymś z serwisów internetowych oferujących taką usługę

– wykorzystywanie jako portfela konta kopalni/giełdy/serwisu, za pośrednictwem którego wydobywamy/kupujemy i sprzedajemy bitcoiny.

Każda z opcji jest lepsza lub gorsza w zależności od tego, do czego swoje bitcoiny lub inną kryptowalutę (bo zasady dla innych walut są podobne) wykorzystujemy.

Pierwsza z opcji jest najlepsza dla tzw. pasywnych inwestorów, czyli tych, którzy kupili bitcoiny jako lokatę kapitału (całkiem nie głupi pomysł, jeśli się dobrze trafiło z kursem lub ma się trochę kasy do zamrożenia na kilka miesięcy/lat) lub po to, żeby płacić nimi w internecie, albo w realnym świecie – ilość możliwości stale rośnie. Do płacenia w realu szczególnie przydaje się portfel zainstalowany w komórce – możemy dysponować bitcoinami w każdej chwili, jak realną walutą.

Wadą tego rozwiązania jest to, że jesteśmy związani z komputerem lub innym urządzeniem, na której mamy aplikację zainstalowaną. Trzeba też zwrócić uwagę, że nasze bitcoiny to tak na prawdę zapis kwoty w programie. Jeśli więc nasze urządzenie ulegnie awarii, zapomnimy hasła lub przez nieuwagę odinstalujemy program portfela robiąc np. porządki w domowym komputerze, kapitał nieodwracalnie przepada. Nie ma możliwości jego odzyskania.

Dla zwolenników lokalnego trzymania kasy mogę polecić aplikację Multibit – miła, prosta, niekłopotliwa, sam korzystam doraźnie.

Powyższych wad pozbawione jest drugie rozwiązanie. Konto internetowe w serwisie z portfelami daje możliwość skorzystania ze swoich bitcoinów gdziekolwiek jesteśmy, byle tylko był dostęp do sieci (ale gdzie dziś go nie ma?), z każdego komputera, również nie swojego. Trzeba tylko zapamiętać hasło dostępu – zupełnie jak w internetowym banku. Dla bezpieczeństwa wejście na swoje konto autoryzowane jest często jednorazowym sms-kodem – w zależności od ustawień konta i możliwości serwisu.

Jednak i tu trzeba zwrócić uwagę na kilka problemów. Przede wszystkim bezpieczeństwo. Logowanie na internetowe konto portfela to jak logowanie na swoje koto w banku. Korzystanie w tym celu z publicznego komputera lub publicznej sieci to proszenie się o problemy. No i druga rzecz – portfele bitcoinowe nie są gwarantowane przez żadną instytucję tak, jak gwarantowane są nasze konta bankowe. W związku z tym wszystko opiera się na zaufaniu, tak na prawdę nie mamy kontroli na naszymi bitcoinami. Parę miesięcy temu pewnego dnia jeden z większych serwisów portfelowych po prostu przestał działać. Straty – nie do odzyskania – przekroczyły w przeliczeniu kilkadziesiąt mln. USD. Pozostaje również możliwość włamań na konta w serwisach internetowych – zdarzały się, więc trzeba to ryzyko też wziąć pod uwagę.

Z typowego internetowego portfela nie korzystałem, więc nie polecę żadnego. Ale wybór jest na prawdę duży.

No i opcja z wykorzystaniem konta w serwisie transakcyjnym lub w kopalni. Zalety i wady podobnie jak wyżej. Jednak dla tych, którzy aktywnie inwestują nie ma innego wyjścia. Bitcoiny muszą być tam, gdzie można je wykorzystać. Sam korzystam z konta w serwisie cex.io – połączenie kopalni walut z giełdą. Uważam to za bardzo dobre rozwiązanie przy zachowaniu zdrowego rozsądku przy logowaniu.

Niezależnie od wszystkiego uważam, że zasada tzw. dywersyfikacji, czyli rozdzielenia środków, podobnie jak przy realnych pieniądzach ma zastosowanie również tutaj. Masz wolne bitcoiny – przelej je do portfela w komputerze. W internecie trzymaj to, co jest ci potrzebne na bieżąco.

No i jeszcze słowo na temat przebiegu transakcji. Każdy portfel posiada swój unikalny 34-znakowy adres. I właśnie na ten adres, podany przez odbiorcę płatności trzeba przelać kwotę transakcji. I tyle !!. Bez nazwisk, e-maili, adresów itp. Każda transakcja jest „w locie” kilkukrotnie potwierdzana (bez naszego udziału) i w ciągu max. kilkudziesięciu minut bitcoiny pojawiają się w portfelu odbiorcy i mogą być przez niego wykorzystane. W realnych płatnościach chyba nigdy nie będzie tak prosto. Choć np. paypal poszedł już daleko do przodu.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

 

Nawigacja